Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 143 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jacht "Solanus" Morskim Szlakiem Polonii

       jpg.

Filmy z powitania i pobytu jachtu "Solanus" w Vancouver:

http://mesa-jachtowa.bloog.pl/id,328089448,title,Filmy-jacht-Solanus-w-Vancouver,index.html

 FILMY jacht Solanus w Vancouver

 

Sprawozdanie, dzień po dniu z powitania, pobytu i pożegnania s/y "Solanus" w Vancouver PDF

Jacht_"Solanus"_w_Vancouver_-_relacja_dzień_po_dniu_PDF.pdf 

 

Strona internetowa wyprawy s/y "Solanus"

 www.solanus.bydgostia.org.pl 

 

"Solanus" na portalu You Tube:

  s/y "Solanus" na portaluTouTube

  

 Podziękowanie_ od_Klubu_i_załogi_"Solanusa"_ 

  

 

 Pozdrowienia z San Francisco od załogi "Solanusa" 

************************************

Pozdrowienia-z-San-Francisco-od-zalogi-Solanusa,index.html

 

 

 

Środa 03.11.2010. Pożegnanie w Vancouver

 

"Solanus" wypływa z Vancouver.

Około południa zaczęła się ceremonia pożegnania. Trzy polonijne jachty: "Varsovia", "Seadra" i jacht PKŻ w Vancouver, przypłynęły do miejsca cumowania "Solanusa i dobiły do jego burty. Z drugiej strony pomostu cumował "Pathfinder III" na którym dzień wcześniej odbyła sie pożegnalna kolacja.

 

Na pomoście zebrała sie duża grupa żeglarzy i polonii vancouverskiej. Kapitan Bronisław Radliński przeprowadził przed kamerą TVP, pożegnalna rozmowę z Jerzym Kuśmiderem koordynatorem pobytu "Solanusa" w Vancouver

Larisa Lebeda (skrzypce) i Boniek Niemczyk (akordeon) przedstawili na pomoście koncert.

Larisa zagrała na skrzypcach Hymn Polski. Boniek na akordeonie grał różne popularne melodie. Grali też wspólnie, żeglarskie i inne powszechne znane melodie a zebrani na pomoście śpiewali..

Pływający pomost, do którego były zacumowane jachty, zamienił się w "salę balową". "Solanusa" żegnano w rytmie walca.

Pożegnalne zdjęcie załogi "Solanusa" z Jurkiem Kuśmiderem, koordynatorem i jego żoną Elżbietą, która zajmowała się zaopatrzeniem.

Fot. Zenon Rembisz

"Solanus" płynie po gładkiej wodzie English Bay w towarzystwie żegnających jachtów.

Pogoda jak na zamówienie. Tak jak na powitanie przestał padać deszcz to na pożegnanie zaświeciło słońce i temperatura była dużo powyżej przeciętnej. 

Fot. Zenon Rembisz

Ostatnie chwile w Vancouver, jeszcze na koniec wspólna tratwa z jachtów na wodzie, pożegnalny tort, uściski i życzenia dalszej pomyślnej żeglugi.

Dowidzenia Vancouver. Piękna słoneczna pogoda żegna s/y "Solanus

 

Wtorek 02.11.2010

Następny pracowity dzień przed wypłynieciem w morze. Generalne porządki na jachcie, między innymi mycie zęzy.

Korzystając ze słonecznej pogody, na pokład "Solanusa" powędrowały puszki i słoiki z żywnością, które podczas sztormów na Pacyfiku moczyły się w zęzie. Na przechyłach dochodzących do 90 stopni paliwo dostawało się do tej zęzy.

Po pracowitym dniu, wieczorem pożegnalna kolacja na zaprzyjaźnionym kutrze żaglowym "Pathfinder", który cały czas od Victorii towarzyszy "Solanusowi".

Kapitan Jerzy Łubisz "Mrówa" zaprosił załogę i innych gości na smaczną kolacje. Smarzony łosoś smakował wyśmienicie.

Po kolacji kontynuacja pożegnania w mesie "Solanusa".

Pamiątkowe zdjęcie czterech zdobywców Nortwest Passage. Załoga "Solanusa" i Wiesiek Natanek, który płynał na "Nektonie", obecnie mieszka on w rejonie Vancouver.

Jutro "Solanus" odpływa, pożegnalny uścisk z Elą, "szefową" od zaopatrzenia jachtu w Vancouver.

 Niedziela 31.10.2010

Załoga "Solanusa" uczestniczyła we Mszy Świętej w Polskim Kościele Św. Kazimierza w Vancouver.

Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg w Brytyjskiej kolumbii, Kazimierz Brusiło (z lewej) gratulował załodze i wręczył upominki na pamiątkę pobytu w Vancouver.
Z prawej, Zdzisław Radomski  ("Rodzina Radia Maryja")

Po obiedzie zwiedzanie miasta i okolic. Pamiątkowe zdjęcie przy parowym zegarze w Gastown, charakterystycznym dla Vancouver.

 Indiańskie totemy w Stanley Park.

Oglądanie panoramy miasta. Widok od strony Stanley Park.

Wycieczka malowniczą drogą Sea-to-Sky Hwy, wzdłuż fiordu Howe Sound do wodospadu Shannon Falls położonego w pobliżu miejscowosci Squamish. Droga ta prowadzi dalej do miasta Whistler w którym odbywała się większość zawodów Zimowej Olympiady 2010.

Spacer i bujanie się na indiańskim moście linowym "Lynn Canyon Suspension Bridge" w North Vancouver.

Kapitan "Solanusa" miał powodzenie nie tylko w Northwest Passage.
  
  

 

Sobota 30 października 2010.

"Solanus" wypłynął z Vancouver na kilka godzin w kierunku Wyspy Bowen na spotkanie zakończenia sezonu żeglarskiego Polskiego Klubu Żeglarskiego w Vancouver. Spatkanie to planowane było w poprzednią sobotę, ale w związku z powitaniem "Solanusa" zostało przesunięte.

Na pokład jachtu zaokrętowała się grupa polonijnych żeglarzy. Było do przepłynięcia 10 Mm.

Podczas płynięcia była miła atmosfera towarzyska, rozmowy i wspomnienia żeglarskie.

Po dwóch godzinach żeglugi na silniku, "Solanus" wpłynął do malowniczej zatoki Snug Cove na Wyspie Bowen.

Pieczone na rożnie kiełbaski smakowały bardzo dobrze.
Na spotkanie to oprócz "Solanusa" przypłynęły tylko dwa polonijne jachty: klubowy i "Seadra". Część osób przypłynęła promem, Była mała ilość osób, ale pomimo tego miło spędzono czas.

 

Piątek 29 października 2010.

"Solanus" został wyciągnięty z wody w celu dokonania inspekcji potrzebnej do ubezpieczenia jachtu.
Przepłynięcie około 100 metrów do dźwigu, wyciągnięcie z wody, inspekcja jachtu, ponowne opuszczenie i powrót na miejsce w marinie, odbyło się wyjątkowo szybko i sprawnie.

"Solanus" dostał w prezencie na pamiątkę pobytu w Vancouver nowy napis na reling.
Stanisław Więckowski zaprojektował, sam wykonał i razem ze swoją żoną Barbarą przekazał kapitanowi jako prezent od polonii w Vancouver, dwa takie napisy z prośba żeby po zakończeniu całego rejsu, jeden z podpisami kolejnych załóg wrócił na pamiątkę do żeglarzy w Vancouver.


Na pokładzie jachtu gościła Bożena Karwowska, profesor Uniwersytetu Brytyjskiej Kolumbii Wydziału Studiów Centralnej Wschodniej i Północnej Europy. Zapraszała ona załogę na spotkanie z kanadyjskimi studentami uczącymi się języka polskiego.

 

Czwartek 28 października 2010

Cały dzień był pracowity, dwójka z załogi pracowała na jachcie a reszta zajęta była zakupami prowiantu na następny odcinek rejsu a wieczorem,
Załoga "Solanusa" wraz z koordynatorem ich pobytu w Vancouver gościła w radiostacji Polskiego Programu Radiowego NOFA na stacji, CO-OP radio w Vancouver.
 

Program nadawany jest w każdy czwartek od godziny 18.00 do 19.00 i można słuchać audycji również  na komputerze: http://beta.coopradio.org/audio odszukując w archiwum według daty i godziny.
Program prowadziła Małgorzata Kowalczuk, (w sobotę była ona spikerką powitania jachtu na pomoście na Granville Island), oraz Stanisław Janecki (za szybą przy pulpicie).

Załoga opowiadała swoje wrażeniami z rejsu w bardzo swobodnej atmosferze z dużym poczuciem humoru, co zawdzięczać można prowadzącej dyskusje Małgorzacie.

 

Środa 27 października 2010.

 Kameralne spotkanie w Konsulacie, RP w Vancouver. Załoga "Solanusa" przekazała panu Konsulowi Krzysztofowi Czapli, książkę pt. "Port macierzysty Bydgoszcz". Następnie przed kamerą TVP konsul przedstawił historię osiedlania się polonii w Brytyjskiej Kolumbii i podkreślił znaczenie wizyty jachtu, który przypłynął do Vancouver z Polski pod biało czerwoną banderą.  
Po wizycie w konsulacie, załoga pojechała na zwiedzanie okolic Vancouver. W punkcie widokowym w Cypress Provincial Park odbyło się następne nagranie dla TVP. Na tle malowniczej panoramy z widokiem na Vancouver i okolice, kapitan Bronisław Radliński dziękował wszystkim sponsorom za to, że dzięki nim jacht "Solanus" może żeglować "Morskim Szlakiem Polonii 2010-2011"
Na górze Cypress, załoga zwiedzała obiekty sportowe Zimowej Olimpiady w Vancouver 2010.

Wieczorem w Domu Polskim, Polskiego Towarzystwa "Zgoda" odbyło się spotkanie z żeglarzami i polonią, zorganizowane przez Polski Klub Żeglarski w Vancouver. Kapitan "Solanusa" podarował pamiątkowe książki i krawaty z logo rejsu tym, którzy pomagali w powitaniu i pobycie jachtu w Vancouver.

Koordynator wizyty "Solanusa" w Vancouver Jerzy Kuśmider przeczytał i wręczył kapitanowi list gratulacyjny od Zbigniewa Stosio, Sekretarza Generalnego Polskiego Związku Żeglarskiego.

Następnie była projekcja filmów z rejsu, dużo pytań na temat żeglugi w Arktyce, warunków życia na małym jachcie i relacji w załodze w trudnych warunkach. Kapitan i załoga odpowiadali na te pytania.

To żeglarskie spotkanie było bardzo udaną imprezą i promocją spraw żeglarskich dla osób, które nie miały związku z żeglarstwem.

 

Wtorek 26 października 2010

Załoga spędziła dzień bardzo pracowicie. Porządki, drobne naprawy na jachcie i zakupy.

 

Poniedziałek 25 października 2010.

Do załogi "Solanusa" dołączył Jarek Pietras, który przyleciał w niedzielę z Polski. Jacht zmienił miejsce cumowania i stanął w przystani rybackiej obok Granville Island.

Po manewrze przecumowania załoga złożyła wizytę w Konsulacie RP w Vancouver.

 Na zdjęciu: Konsul Generalny RP w Vancouver Krzysztof Czapla, Katarzyna Juraczko - Asystent Konsula i Jerzy Kuśmider - koordynator wizyty "Solanusa" w Vancouver, wraz z załogą.

 W spotkaniu w konsulacie uczestniczył Piotr Rubik, który przybył z całym swoim zespołem. Była okazja do rozmowy. Artysta żywo interesował się rejsem "Solanusa" i pozował do wspólnego zdjęcie.
Wymiana upominków. Kapitan "Solanusa" podarował książkę pt. „Port macierzysty Bydgoszcz” a Piotr Rubik dysk z najnowszym nagraniem jego koncertu.

Na zakończenie wizyty pamiątkowe zdjęcie z pracownikami konsulatu.

Deszczowy dzień, ale przy okazji wizyty w konsulacie, który znajduje się wieżowcu w centrum miasta, niedaleko Znicza Zimowej Olimpiady 2010 w Vancouver, załoga pozowała do zdjęcia.

 


Niedziel 24 października 2010


Załoga "Solanusa" uczestniczyła we Mszy Świętej w Polskiej Parafii Św. Kazimierza w Vancouver.


Parafianie mieli okazję do zrobienia pamiątkowego zdjęcia z załogą.

Po Mszy Świetej w sali parafialnej załoga została zaproszona na parafialny obiad z okazji urodzin Księdza Proboszcza Jacka Nosowicza, który zadawał pytania dotyczące rejsu i z zainteresowaniem słuchał opowiadań załogi o odwiedzonych wcześniej polonijnych kościołach.

Toast urodzinowy i również za pomyślność rejsu.

Dr. Helena Duchowska i kapitan jachtowy Kazimierz Duchowski, mieszkający od lat w Vancouver (brat Tymoteusza, znanego w polsce kapitana jachtowego) gratulują kapitanowi i załodze "Solanusa".

Na zakończenie polonijny chór, który przyjechał ze Seattle USA na występy w Vancouver, przedstawił specjalny koncert dla załogi "Solanusa". 

Po tych uroczystościach w kościele, załoga "Solanusa" zwiedzała Vancouver. Niestety deszczowa pogoda nie zachęcała do robienia fotografii.  


 

Sobota 23 października 2010.


Sprawozdanie z powitania jachtu „Solanus" w Vancouver napisane na gorąco w nocy po powitaniu. Proszę odwiedzić tą stronę ponownie, będą tutaj wstawione zdjęcia i uzupełnienie tekstu.


23 października 2010 godzina 12.00 „Solanus" zbliża się do latarni morskiej Pt. Atkinson, tylko 7 Mm od pomostu na Granvile Island w Centrum Vancouver, gdzie za dwie godziny zbierze się polonia na powitanie dzielnej załogi, która przepłynęła jedną z najtrudniejszych na świecie tras żeglarskich, przez lody Arktyki Kanadyjskiej, Przejście Północno Zachodnie „Northwest Passage".


Z różnych marin w rejonie Vancouver wypłynęło wcześniej 5 polonijnych jachtów na powitanie „Solanusa".

Fot. Jerzy Kostański
"Solanus" płynie pod pełnymi żaglami. Na żaglach widoczne są napisy licznych sponsorów rejsu „Szlakiem Polonii 2010-2011.


Fot. Jerzy Kostański
Jachty witające podpływają blisko płynącego wolno „Solanusa", na którego skierowane są aparaty i kamery filmowe. Za chwilę opuszcza on żagle i do lewej burty cumuje „Varsovia" z olbrzymia polska flaga ma maszcie i „Cracovia", dwa polonijne jachty z polskimi nazwami. Do prawej burty cumuje „Seadra" a „Pathfinder III" i jacht Polskiego Klubu Żeglarskiego w Vancouver z filmowcami na pokładzie, krążą dookoła.

Kapitan „Solanusa" Bronisław Radliński zaprasza na pokład jachtu. Jerzy Kuśmider koordynator powitania strzela szampanem ufundowanym przez Konsulat RP W Vancouver, który jest patronem powitania. Wspólny toast na pokładzie jachtu, Nie zapominając o Neptunie i w podziękowaniu za pomyślne zakończenie przejścia Nortwest Passage, również on dostaje trochę szampana wylanego za burtę. Polonijni żeglarze mają okazje pierwszej rozmowy i zadają załodze liczne pytania. Kapitan zaprasza na zwiedzenie jachtu, ale czas nagli, jachty oddają cumy i „Solanus" płynie na silniku w asyście pięciu polonijnych jachtów.


Fot. Jerzy Kostański
Prognoza pogody była nie najlepsza, bo przewidywany był deszcz po południu, dlatego wszyscy patrzą na niebo, Można trochę odetchnąć, bo nad Vancouver widać nawet przebłyski słońca.


Fot. Elżbieta Kuśmider
Pod mostem Burrard jachty zwalniają, żeby dać się sfotografować kamerze internetowej, umieszczonej na wieżowcu.

Flotylla jachtów wpływa do False Creek i zbliża się do Granville Island w centrum miasta, gdzie zwykle przychodzą na spacery mieszkańcy miasta.


Na pomoście powiewają polskie flagi, ponad którymi widać duży transparent „Welcome to Vancouver - from Poland via Northwest Passage" (Witamy w Vancouver - z Polski przez Przejście Północno Zachodnie).

„Solanus" cumuje do pomostu, na którym stoją oficjalni przedstawiciele a dalej na górnym pomoście ponad dwieście Polaków głośno wołających „Tu jest Polska".

Załoga na krótko wchodzi do jachtu żeby przebrać się w wyjściowe ubrania i schodzi na pomost.


Pierwszy wita ich Konsul Generalny RP w Vancouver, Krzysztof Czapla w towarzystwie górali, którzy wręczają załodze, staropolskim zwyczajem chleb i sól. Kapitan całuje chleb i przekazuje go reszcie załogi, dziękuje i przekazuje wyrazy uznania dla polonii w Vancouver.


Fot. Elżbieta Kuśmider
Następnie zostają odegrane hymny: kanadyjski i polski. Po których wita załogę Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej w Vancouver Kazimierz Brusilo i Ksiądz proboszcz Polskiej Parafii Św. Kazimierza w Vancouver Jacek Nosowicz.
Po tej wstępnej części oficjalnej. Wszyscy przenoszą się na górny pomost, gdzie rozpoczyna się program artystyczny.
Pavel  Ryzlovsky gra na akordeonie a jego żona śpiewa "Hymn do Baltyku" ("I póki kropla jest w Bałtyku"), skomponowany został w 1920 r. przez Feliksa Nowowiejskiego, do słów Stanisława Rybki-Mariusza, Powstańca Wielkopolskiego), zawiera on wzruszający fragment: "Płyń, polska floto, plyń na krańce, powita Cie uchodziec brat..."
Pavel Ryzlowski zagrał rownież "Morze, nasze morze," podchwycone przez Polonie oraz "Sto lat", które zabrzmiało wyjątkowo gromko.

Aleksandra Dołowska deklamuje wiersz, który napisała o 5-tej rano, myśląc o żeglarzach wypatrujących świtu nad Vancouver.
 CHLEBEM, SOLĄ I PIEŚNIĄ


Fot. Jerzy Kostański
Jerzy Kuśmider koordynator powitania dziękuje wszystkim, którzy pomagali w zorganizowaniu tak uroczystej imprezy.

Następnie kontynuacja przemówień i fotografie z załogą.

Na zakończenie Konsul wręcza załodze tort z napisem gratulacyjnym i w tym momencie zaczyna padać zapowiadany deszcz. Całe szczęście, że dopiero na koniec całej ceremonii powitania.

 

Cała impreza powitania jachtu „Solanus" była patriotyczną manifestacją polonii w Vancouver i jednocześnie dobrą promocją Polski w środowisku kanadyjskim.

***************************************************************** 

Koordynatorem wizyty jachtu "Solanus" w Vancouver był Jerzy Kuśmider e-mailvarsovia31@hotmail.com

Cztery lata temy witaliśmy w naszym mieście dwa inne jachty z Polski pod Polską Banderą:
 s/y "Nekton" i s/y "Stary", koordynatorem ich powitania był również Jerzy Kuśmider.
Zobacz: 
Powitanie jachtu "Stary" w Vancouver, BC (PDF) i Filmy-Jacht-Stary-w-Vancouver , które przepłynęły tą niezwykle trudną trasę żeglarska, za co kapitanowie i załogi zostały uhonorowane wieloma nagrodami w Polsce.

 

 

*****************************************************************


Jach

t "Solanus" żegluje "Morskim Szlakiem Polonii". Po przepłynieciu Northwest Passage ma bardziej ambitny plan, opłynięcie dwóch Ameryk czyli w dalszej kolejności przez sławny i groźny Przyladek Horn.
Mapa wyprawy_s/y "Solanus".jpg 

Więcej informacji o tej wyprawie można czytać na stronie:
http://www.solanus.bydgostia.org.pl/ 


18.10.2010.


Fot. Grzegorz Nowakowski

SUKCES „SOLANUSA"

 

Tylko nielicznym w świecie jachtom udało się przepłynąć trudno dostępne, trudne i niebezpieczne Przejście Północno-Zachodnie. Teraz do tego elitarnego grona dołączył także bydgoski jacht „Solanus"

 

Przejście Północno-Zachodnie (ang. North West Passage) uważane jest za najtrudniejszy żeglarski szlak świata. Mówi się o nim nawet: „żeglarskie K2". Żegluga w zlodzonych fiordach północnej Kanady i Alaski, ponad linią Kręgu Polarnego, to sprawdzian zarówno dla jachtu, który musi być na taką trasę odpowiednio przygotowany, jak i załogi, która musi być świadoma warunków, jakie na innych akwenach nie występują. Problemem jest nie tylko zimno, nieobliczalne warunki pogodowe, góry lodowe czy lodowe pokrywy fiordów topniejące na pewnych odcinkach jedynie na krótki czas, ale także problem z udzieleniem ewentualnej pomocy, czy choćby słabe możliwości zaopatrzenia w żywność i paliwo wynikające z bardzo słabego zasiedlenia arktycznych terenów.

 

Należący do klubu: LOTTO-Bydgostia-WSG-Bank Pocztowy,  jacht „Solanus", na którym od wielu już lat pływają bydgoscy żeglarze (jacht zwodowano w 1992 r.) przygotowywano do tego rejsu już od kilku lat. Dowodzona przez kapitana Bronisława Radlińskiego wyprawa wyruszyła z Gdańska 16 maja br. Wymieniające się załogi przeprowadziły jacht przez Cieśniny Duńskie na Morze Północne i Atlantyk, gdzie przez Szetlandy, Wyspy Owcze i Islandię jacht dotarł na Grenlandię. Niestety, awaria silnika zatrzymała „Solanusa" na trzy tygodnie w porcie Ilulissat, gdzie trzeba było silnik wyjąć i dokonać jego gruntownego remontu. Mimo wielu trudności udało się - na początku sierpnia pięcioosobowa załoga (kpt. Bronisław Radliński, Roman Nowak, Monika Witkowska, Witold Kantak i Damian Chorążewicz) zaczęła najtrudniejszy i najdłuższy etap wyprawy.

 

Przejście Północno-Zachodnie, czyli odcinek od wejścia w kanadyjskie cieśniny (w tym przypadku od portu Pond Inlet) do Cieśniny Beringa będącej początkiem Pacyfiku, zajęło „Solanusowi" 38 dni. Po pokonaniu około 4 tys. mil morskich (7200 km) 19 września jacht przeciął linię Kręgu Polarnego na Morzu Czukockim, a dzień później walcząc z silnym prądem pokonał Cieśninę Beringa i wpłynął na Morze Beringa. W amerykańskim porcie Nome opuściły pokład i wróciły do kraju dwie osoby (Monika Witkowska i Damian Chorążewicz), wciąż natomiast pozostaje na jachcie trzyosobowa załoga „zasadnicza", która ma zamiar opłynąć na „Solanusie" także Amerykę Południową (w tym osławiony Przylądek Horn) i wróci do kraju najprawdopodobniej w sierpniu przyszłego roku. Te trzy osoby
to znani w środowisku bydgoskich żeglarzy: kapitan Bronisław Radliński, Roman Nowak (również ma stopień kapitański) oraz najstarszy w załodze, 70-letni Witold Kantak.

 

Bydgoski „Solanus" jest trzecim jachtem pod polską banderą, jaki przepłynął Przejście Północno-Zachodnie. W 2006 roku udało się to „Staremu" i „Nektonowi" (jacht kanadyjskiej Polonii), choć trzeba pamiętać, że jeszcze wcześniej, w latach 1985-88, zaliczyło Przejście trzech Polaków na francuskim „Vagabond II". Pierwszą jednostką, której w całości udało się pokonać tę trudną trasę (z zimowaniem po drodze), był w latach 1903-06 dowodzony przez Roalda Amundsena statek „Gjöa", a dopiero w 1977 roku udało się przejść North West Passage w ciągu jednego sezonu (dokonał tego Willy de Roos na jachcie „Willywaw").

 

Więcej informacji: www.solanus.bydgostia.org.pl

 

Załoga jachtu Solanus

Bronisław Radliński - kapitan
- ur. 02.03.1951 r., Ostrowy koło Częstochowy
Żeglarstwo rozpoczął w 1973 roku będąc na pierwszym roku studiów w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Opolu. Posiadając stopień żeglarza jachtowego uczestniczył w rejsach po jeziorach mazurskich na studenckich obozach żeglarskich. Po skończeniu studiów w 1977 roku podjął prace w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Bydgoszczy, wstępując do Kolejowego Klubu Sportowego - Brda który posiadał jacht pełnomorski typu J-80 o nazwie "Euros", wybudowanym w tychże zakładach. W 1978 roku uzyskał stopień sternika jachtowego. W 1979 roku odbył pierwszy rejs morski na jachcie "Euros", pełniąc funkcję załogi. Od tego roku do chwili obecnej żegluje w każdym sezonie nawigacyjnym, na różnych funkcjach żeglarskich. W 1986 roku zdobył stopień jachtowego sternika morskiego. W tym czasie w ZNTK Bydgoszcz wybudowano drugi jacht typu Horn 30 ("Zentek"). Do chwili sprzedania go był stałym jego opiekunem, jednocześnie prowadząc rejsy zatokowe oraz pełniąc funkcję pierwszego oficera w rejsach morskich. Był jednym z inicjatorów i budowniczych trzeciego jachtu typu J-80 ("Solanus") który w 1992 roku został zwodowany w Górkach Zachodnich. Tego samego roku odbył na nim dziewiczy rejs do Geteborga jako pierwszy oficer. Do 1997 roku brał udział w rejsach po morzu północnym, kanale La Manche oraz morzu norweskim, pełniąc funkcję pierwszego oficera. W 1997 roku uzyskał stopień kapitana jachtowego. W tym samym roku uczestniczył w wyprawie dookoła Islandii, przechodząc jednocześnie cieśninę Pentland Firth dwukrotnie. Z zachodu na wschód i wschodu na zachód. W tym rejsie pełnił funkcję pierwszego oficera. Od 1997 roku do 2000 roku prowadził rejsy w funkcji kapitana, między innymi do Cuxhawen, Helgolandu, Amsterdamu, Rotterdamu, Oslo. W 2001 roku był organizatorem i kapitanem wyprawy wokół Svalbardu. Wyprawa trwała 49 dni podczas której przebył 3700 Mm. W 2003 roku uczestniczył jako kapitan w rejsie polarnym wzdłuż wschodnich wybrzeży Grenlandii osiągając 79º05'N 14º56'W. Reasumując: żeglarstwo morskie uprawiam czynnie 22 lata, ogółem przepłynął 24000 Mm.

Roman Nowak - I oficer
- ur. 17.08.1949 r.

Zamieszkały w Nakle nad Notecią. Pedagog, żeglarz od 1967 roku, czynny instruktor żeglarstwa. Żeglował po Morzu Północnym, Bałtyku, na Chorwacji. W 2003 roku uczestniczył w rejsie polarnym wzdłuż wschodnich wybrzeży Grenlandii osiągając 79º05'N 14º56'W. Zainteresowania: szkolenie żeglarskie, jazda rowerem.

Witold Kantak - III oficer
- ur. 21.12.1939 r.

Zamieszkały w Więcborku. Emerytowany nauczyciel matematyki. Żeglarstwo zaczął uprawiać w 1964 roku, a żeglarstwo morskie od 1967 roku. W rejsach morskich przepłynął około 10.000 Mm. Najważniejsze rejsy:

- ostatni etap rejsu dookoła świata na "Zawiszy Czarnym" w 1998 roku,
- miesięczny rejs z Odessy przez Warnę, Stambuł, Cyklady do Pireusu,
- rejs Gdańsk-Tallinn-Leningrad-Gdańsk w 1987 roku.
- W 2003 roku uczestniczył w rejsie polarnym wzdłuż wschodnich wybrzeży Grenlandii osiągając 79º05'N 14º56'W. Zainteresowania poza żeglarskie to: sport, turystyka górska, turystyka autokarowa, działka.

 

 

Partnerzy rejsu „Morskim szlakiem Polonii 2010-2011":
- Totalizator Sportowy Sp. z o.o.
- Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy

 

Patronat nad rejsem „Morskim szlakiem Polonii 2010-2011" objęli:

- Minister Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej - Radosław Sikorski

- Minister Sportu i Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej - Adam Giersz

- Wojewoda Kujawsko-Pomorski - Rafał Bruski

- Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego - Piotr Całbecki

- Przewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego - Krzysztof Sikora

- Prezydent Miasta Bydgoszcz - Konstanty Dombrowicz

- Polski Związek Żeglarski

 

Patronat medialny:

- TVP Polonia
- TVP Bydgoszcz
- Miesięcznik "Żagle"
- portal
www.zagle.com.pl

- Turystyka.Gazeta.pl
- serwis Kolumber.pl


Podziel się
oceń
2
0


sobota, 18 listopada 2017

Autor tej strony

Jerzy Kuśmider

Jachtowy Kapitan 1975r. Działacz klubów żeglarskich w Warszawie (Pałac Młodzieży, PTTK Bryza, SKŻ PW) i PKM w Gdańsku. Absolwent Politechniki Warszawskiej 1976. Od 1977 na emigracji. Mieszka w Vancouver(Kanada) od 1981. Właściciel i budowniczy jachtu "Varsovia". Od 1985 roku, odbył liczne rejsy, głównie samotne po Pacyfiku, ok. 50 tys. Mm. Działacz polonijny. Autor książki: "Samotnie przez Pacyfik - "Varsovią" na Hawaje", oraz licznych publikacji w Kanadzie USA i Polsce.
e-mail: varsovia31@hotmail.com

Mesa

MESA JACHTOWA W VANCOUVER jest towarzyskim zgrupowaniem żaglarzy, motorowodniaków oraz sympatyków rekreacji na wodzie, mieszkających w rejonie Vancouver (Kanada) Mesa Jachtowa: nie jest organizacją ...

więcej...

MESA JACHTOWA W VANCOUVER jest towarzyskim zgrupowaniem żaglarzy, motorowodniaków oraz sympatyków rekreacji na wodzie, mieszkających w rejonie Vancouver (Kanada) Mesa Jachtowa: nie jest organizacją społeczną, nie ma zarządu, prezesa, składek itp. Mesa jachtowa jest formą „skrzynki” kontaktowej osób zainteresowanych jachtingiem. e-mail: varsovia31@hotmail.com

schowaj...