Bloog Wirtualna Polska
Są 1 267 963 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Złoty Krzyż Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej dla żeglarza z Vancouver

   Translate  this page

                                                         .STRONA GŁÓWNA

 

 

 

2006-archiwum  2007  2008  2009  2010  2011  2012  2013  2014  2015

 

FILMY  JACHTY  Jacht "Varsovia"  LINKI  Northwest Passage PKŻ

wpis w opracowaniu

 

Złoty Krzyż Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej dla żeglarza z Vancouver oraz plakietka KPK BC dla Polskiego Klubu Żeglarskiego w Vancouver z okazji 20 lat jego istnienia

 

Zapraszam do obejrzenia filmu z obchodów Święta Niepodległości 11 listopada w Vancouver pokazujący całość ceremonii wręczenia odznaczeń państwowych https://youtu.be/6CuCMKQmR6Y 

 

11 0184 (5x8).JPG

 

„Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pan Jerzy Kuśmider odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, za wybitne zasługi w działalności na rzecz środowisk polonijnych oraz za rozwijanie polskiego żeglarstwa w Kanadzie.”

 

22 1140276-.JPG

 

Z okazji Święta Narodowego 11 listopada w Vancouver odbyły się z tej okazji uroczystości (niedziela 8.11.2015). Organizatorem był Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Vancouver, Kongres Polonii Kanadyjskiej Odział w Brytyjskiej Kolumbii oraz gospodarz uroczystości Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Vancouver.

 

33 1140237(9x16).JPG

 

Po wprowadzeniu sztandarów SPK i KPK BC odbyła się cześć oficjalna. Prezes KPK BC Iwona Świątczak przywitała przybyłych gości reprezentujących Rząd Polski, władze Miasta Vancouver, weteranów, różne organizacje polonijne i licznie przybyłą polonię.

 

44 080154-.JPG

 

Po oficjalnych przemówieniach odbyła się dekoracja najwyższymi Odznaczeniami Państwowymi

 

55 1140262-.JPG

 

Konsul Generalny RP w Vancouver Krzysztof Olendzki udekorował kapitana jachtowego Jerzego Kuśmidera Złotym Krzyżem Zasługi RP.

 

66 1140263.JPG

 

Po uroczystej dekoracji konsul gratulował odznaczonemu żeglarzowi.

 

77 0176(ed.).JPG

 

Była też okazja do pamiątkowego zdjęcia.

 

88 1140268-.JPG

 

Podczas tej uroczystości odznaczone zostały trzy osoby. Złote Krzyże Zasługi RP otrzymali w kolejności: kompozytor Ryszard Wrzaskała (pierwszy z prawej) oraz Jerzy Kuśmider (drugi z prawej) żeglarz i działacz polonijny. Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi RP otrzymał redaktor gazety polonijnej Andrzej Manuski (w środku).

 

99 1140273-.JPG

 

Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej BC, Iwona Świątczak z okazji 20-tej rocznicy istnienia Polskiego Klubu Żeglarskiego w Vancouver, na ręce Komandora Klubu Janusza Króla przekazała gratulacje i wyrazy uznania.

 

1010 Plakietka PKZ 1-.JPG

 

Oraz okolicznościową plakietkę upamiętniającą tą rocznicę.

 

1111 1140293-.JPG

 

Po części oficjalnej odbyła się część artystyczna. Między innymi występował: chór „Na Polską Nutę”, dzieci z Polskiej Szkoły w Surrey BC, czytanie poezji patriotycznej itd. Była też prezentacja wystawy o żołnierzach wyklętych pt. „Wilczym Tropem”.

 

1212 0179-.JPG

 

Po zakończeniu imprezy, Konsul Generalny RP w Vancouver Krzysztof Olendzki i jego żona Joanna gratulowali i dziękowali za wkład pracy w życie polonijne i dla dobra Rzeczypospolitej Polskiej.

 

1313 1140239-.JPG

 

Zdjęcia: Jerzy Kuśmider i Jadwiga Dobrowolska

 


Podziel się
oceń
5
1

Szlakiem wspomnień: Mazury, Szczecin, Trzebież oraz prelekcje pt. “Lody Alaski”

   Translate this page

                                                         .STRONA GŁÓWNA

 

 

 

2006-archiwum  2007  2008  2009  2010  2011  2012  2013  2014  2015

 

FILMY  JACHTY  Jacht "Varsovia"  LINKI  Northwest Passage PKŻ

 

 

Moje ostatnie odwiedziny Polski były pod hasłem „żeglarskim szlakiem wspomnień”.

11 4564.JPG

Zacząłem od Mazur.

22 4808.JPG

W Ruciane-Nida mieszka i żegluje na swoim jachcie „Aspin” mój kolega Staszek Piotrowski. Pływałem z nim dwukrotnie po Atlantyku na jachcie „Solanus” należącym do klubu Lotto-Bydgostia. Tym razem popłynęliśmy mazurskim szlakiem, gdzie 50 lat temu zaczynałem moją żeglarską przygodę.

33 4876.JPG

Żeglowanie na małej mieczowej łódce bardzo różni się od tego, do czego jestem przyzwyczajony na jachtach morskich. Trzeba bardziej wyczuwać wiatr i uważać żeby łódki nie wywrócić.

44 5870.JPG

Kładzenie masztu do przechodzenia przez śluzy oraz pod niskimi mostami, nie jest stosowane na morzu. Dla mnie po latach było to odświeżenie mojego doświadczania z czasów, kiedy to popularnymi w tamtych czasach, bez kabinowymi „omegami” pływałem z Warszawy na Mazury i dalej szlakiem wielkich jezior do ośrodka Warszawskiego Pałacu Młodzieży w Pieczarkach nad jeziorem Dargin.

55 4601.JPG

Mikołajki bardzo zmieniły się przez te pół wieku.

66 5907.JPG

Kiedyś dobijaliśmy do brzegu a teraz nasz kabinowy „Aspinek” zacumował w bardzo eleganckiej marinie. W tamtych czasach na Mazurach rzadkością były jachty kabinowe a teraz jest odwrotnie.

77 4626.JPG

Z dużą nostalgią oglądałem poczciwe „Omegi”. Już niedrewniane tylko z laminatów, ale wielkość i wyposażenie takie jak przed laty. Trudno było mi wyobrazić jak wtedy pięć osób pływało na tych bez kabinowych łódkach. Musieliśmy wtedy zmieścić całe nasze wyposażenie. Na noc rozbijaliśmy pałatkę na bomie i tak spaliśmy na podłodze obok skrzynki mieczowej. Wtedy było nam luźno, a teraz w dobie wypasionych jachtów żeglarze też zmienili się?.

88 4628.JPG

Lat i ciężaru przybyło mi i widać to było po… „złamanej” ławce w marinie.

Obecnie wszystko jest robione dla turystów i to szczególnie tych z dużą kasą. Parking samochodowy przy marinie kosztuje 100 złotych za dobę. Szybko przeliczyłem na dolary i stwierdziłem, że trudno znaleźć takie ceny za parking w Kanadzie.

99 4632.JPG

Ciekawy jestem, kiedy zakończy się wyścig z wielkością mazurskich jednostek pływających. Żaglowiec rejowy „Chopin”, który wypływa na 2-3 godzinne restauracyjne rejsy, jest trochę mniejszy od STS „Fryderyk Chopin”, na którym żeglowałem po Karaibach, ale też stawia, chociaż na krótko swoje żagle rejowe.

IMG_4709.JPG

Do Mikołajek przyjechał z Bydgoszczy, na spotkanie ze mną komandor sekcjii żeglarskiej Klubu LOTTO-Bydgostia Antoni Bigaj wraz z żoną Różą. Przywieźli mi książki dla żeglarzy w Vancouver oraz zabrali naszą trojkę z "Aspinka" na wycieczkę samochodową po okolicy.

1010 5956.JPG

Giżycko też zmieniło się. Powstała nowa olbrzymia marina, ale kanał Giżycki i śluza wygląda jak za dawnych lat. Ośrodek LOK, w którym w roku 1968 zdawałem egzamin na stopień Sternika Jachtowego niedużo zmienił się. Jedynie przybyło pomostów i jachtów.

9a 4743.JPG

Po drodze odwiedziliśmy Marine Rybaczówka. W restauracji zjedliśmy bardzo smacznego sandacza. Z zainteresowaniem oglądałem DZ-te, moją ulubioną łódkę. Na takich łódkach, ale drewnianych nie laminatowych jak ta, w dawnych czasach  prowadziłem dużo szkoleń żeglarskich. Wielu obecnuch żeglarzy z "wypasionych" jachtów na pewno nie wie jak plywac na takim dwumasztowcu gaflowym.

1111 4791.JPG

Szkoda, ze zabrakło czasu na odwiedzenie więcej miejsc dla odświeżenia pamięci. Czas naglił i trzeba było wracać do Rucianego-Niada.

1212 4906.JPG

Po drodze z Mazur do Szczecina miałem przesiadkę w Olsztynie, gdzie na dworcu kolejowym spotkałem się z krótkofalowcem Ryszardem Reich. Napisał on książkę, w której zebrał wspomnienia krótkofalowców polskich. W książce tej są również moje obszerne wspomnienia. Można przeczytać je na stronie: http://jerzy-kusmider.bloog.pl/id,331977622,title,KROTKOFALARSTWO-VE7CFA,index.html .

1313 040112.JPG

W Szczecinie w Camping Marina http://www.campingmarina.pl/ zaokrętowałem na pięknym żaglowym oldtimerze s/y „Olander” http://campingmarina.pl/Marina/baner_olek/baner%20krzywe_pl.pdf. Jest to chluba właścicieli Oli i Andrzeja Kocewicz. Wydobyli oni z dna wrak starego kutra rybackiego i korzystając z doświadczenia już nielicznych, żyjących jeszcze szkutników, wybudowali piękny kecz gaflowy.

1414 6246.JPG

Dzięki uprzejmości Oli i Andrzeja mogłem popłynąć szlakiem wspomnień po Zalewie Szczecińskim i Bałtyku.

10042.JPG

Pod dowództwem kapitana Romualda Kisłowskiego, jednego z kapitanów STS „Fryderyk Chopin”.

1515 5237.JPG

Na żaglowcu lin nie brakowało, jak na dużym „Fryderyku Chopinie”.

1616 5030.JPG

Kabestanów też nie było i wszystko trzeba było ciągnąc rękoma..

1717 5070.JPG

Płynąc na takim żaglowcu trudno było nie wejść na maszt. Nawet, jeżeli nie było to konieczne do stawiania żagli.

1818 6086.JPG

Z tej wysokości widać było piękno całego żaglowca.

1919 5048.JPG

Odwiedziliśmy port w Trzebieży gdzie kiedyś był Centralny Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego PZŻ. Obecnie Ośrodek jest w ruinie..

2020_6029.JPG

Trwa wieloletni spór pomiędzy właścicielem, Polskim Związkiem Żeglarskim i najemcą. Efekt jest taki, że piękny basen jachtowy jest pusty. Cumują tylko nieliczne jachty, z których większość pamięta wspaniałe czasy rozkwitu tej najlepszej szkoły żeglarskiej w Polsce. W roku 1972 szkoliłem się tutaj i otrzymałem patent Jachtowego Sternika Morskiego.

2121 5107.JPG

Po przepłynięciu Kanału Piastowskiego zacumowaliśmy w Marinie Świnoujście, której nie było w czasach, kiedy wypływałem na liczne rejsy po Bałtyku. Była tam wtedy baza okrętów sowieckich.

2222 5229.JPG

Bałtyk powitał nas ładna pagodą i umiarkowanym wiatrem.. 

2323 5145.JPG

Komenda „żagle staw”. Przy żaglach wszyscy pracowali, nawet kapitan, bo załoga tylko 5 osób plus kucharz.

2424 5197.JPG

Widok pełnych żagli na takim oldtimerze był zachwycający.

2525 5311.JPG

Taki takielunek to klasyka żeglarstwa.

2626 5195.JPG

Sterowanie żaglowcem płynącym pod żaglami było wielką satysfakcją.

2727 6250.JPG

Na Zalewie Szczecińskim przyjemnie było wygrzewać się w jesiennym słońcu.

2828 030104.JPG

Wieczorem zacumowaliśmy w Szczecinie obok nowej mariny. Kontynuując szlak wspomnień odwiedziłem pomnik kpt. Ludomira Mączki obok którego jest wmurowana tablica pamiątkowa jego jachtu „Maria”. Ludka pamiętam jeszcze z czasu jego pobytu w Vancouver w roku 1985, kiedy to rozpoczynał wyprawę przez Przejście Północno Zachodnie Northwet Passage. Później mieszkał on w rejonie Vancouver i spotykaliśmy się.

2929 4920.JPG

Następnego dnia rano zakończyliśmy ten krótki rejs w Camping Marina. Patrząc przez pajęczyny pokryte poranną rosą, jachty cumujące w marinie wyglądały bardzo ciekawie.

W „Tawernie Pod Zardzewiałą Kotwica”, która jest na terenie mariny zebrane są ciekawe i niecodzienne pamiątki, nie tylko żeglarskie: http://www.campingmarina.pl/

3030 5709.JPG

Niecodzienna usługa pralnicza… pranie „brudnych pieniędzy” w zabytkowej pralce z wyżymaczką, tylko 100 zł za kilogram!

3131 5695 -.JPG

Wielu wielkich żeglarzy i kapitanów jachtowych ma w tawernie swoje krzesła z wygrawerowanym nazwiskiem. Ostatnio do tego grona dołączono również moją osobę. Oczywiście nie mogłem odmówić sobie siedzenia na swoim krześle.

3232.jpg

Wieczorem w „Tawernie pod Zardzewiałą Kotwicą”, miałem prelekcję z pokazem filmów i zdjęć pt. „Lody Alaski”.

3333 Prelekcja Camping Marina.jpg

Gospodarzem Camping Marina i Tawerny jest Ola Kocewicz, która oficjalnie przywitała mnie i przedstawiła zebranej widowni.

3434 040115.JPG

Na dużym ekranie pokazałem zdjęcia i filmy z rejsów moim jachtem „Varsovia” do lodowców Alaski. Filmy te można oglądać na moim YouTube:

https://www.youtube.com/playlist?list=PLGJDaOQnbk2UQr_2pJN-PYSbqdaxumfL3 .

3535.jpg

Słuchacze zadawali dużo pytań nie tylko o żegludze lodowe. Interesowali się również sprawami technicznymi mojego jachtu, mojej samotnej żegludze itp.

 

Dwa dni później miałem kolejną prelekcje w Warszawie w Tawernie „Korsarz”. Organizatorem spotkania było Stowarzyszenie Żeglarskie „Samoster”,https://www.facebook.com/Samosterowe-Spotkania-Jak-wr%C3%B3cimy-opowiemy-Wam-558658397553338/timeline/ . Organizacja ta regularnie robi spotkania z ciekawymi żeglarzami.

3636 5580 Andrzej Kurowski.JPG

Andrzej Kurowski przywitał przybyłych gości i przedstawił mnie zebranym.

3737 5662.JPG

W zabytkowej piwnicznej scenerii tawerny, zebrała się duża grupa żeglarzy i sympatyków żeglarstwa.

3838 5589.JPG

Popijając zimne piwko słuchacze z zainteresowaniem oglądali zimne lody Alaski.

3939 5652.JPG

Jedni słuchacze zadawali wyjątkowo dużo pytań…

4040 5725.JPG

Inni z zainteresowaniem słuchali moich opowieści i oglądali filmy.

4141 5845.JPG

 

Tekst: Jerzy Kuśmider

Zdjęcia: Jerzy Kuśmider, Halina Nadolska, Piotr Żurek.

 

 

 


Podziel się
oceń
5
2

niedziela, 24 września 2017

Autor tej strony

Jerzy Kuśmider

Jachtowy Kapitan 1975r. Działacz klubów żeglarskich w Warszawie (Pałac Młodzieży, PTTK Bryza, SKŻ PW) i PKM w Gdańsku. Absolwent Politechniki Warszawskiej 1976. Od 1977 na emigracji. Mieszka w Vancouver(Kanada) od 1981. Właściciel i budowniczy jachtu "Varsovia". Od 1985 roku, odbył liczne rejsy, głównie samotne po Pacyfiku, ok. 50 tys. Mm. Działacz polonijny. Autor książki: "Samotnie przez Pacyfik - "Varsovią" na Hawaje", oraz licznych publikacji w Kanadzie USA i Polsce.
e-mail: varsovia31@hotmail.com

Mesa

MESA JACHTOWA W VANCOUVER jest towarzyskim zgrupowaniem żaglarzy, motorowodniaków oraz sympatyków rekreacji na wodzie, mieszkających w rejonie Vancouver (Kanada) Mesa Jachtowa: nie jest organizacją ...

więcej...

MESA JACHTOWA W VANCOUVER jest towarzyskim zgrupowaniem żaglarzy, motorowodniaków oraz sympatyków rekreacji na wodzie, mieszkających w rejonie Vancouver (Kanada) Mesa Jachtowa: nie jest organizacją społeczną, nie ma zarządu, prezesa, składek itp. Mesa jachtowa jest formą „skrzynki” kontaktowej osób zainteresowanych jachtingiem. e-mail: varsovia31@hotmail.com

schowaj...